Miasto literatury i BeksiĆskiego
2016-11-28 2016-11-28 11:46Miasto literatury i BeksiĆskiego
Studenckie KoĆo Naukowe âEminusâ miaĆo przyjemnoĆÄ udania siÄ do piÄknego Krakowa w celu zobaczenia wystawy poĆwiÄconej jednemu z wybitniejszych artystĂłw polskiej sztuki malarskiej, ZdzisĆawa BeksiĆskiego. W ĆrodÄ, 26.10.2016r., czĆonkowie âEminusaâ pod opiekÄ dr Katarzyny RybiĆskiej udali siÄ do Nowohuckiego Centrum Kultury w Krakowie i oddali siÄ surrealistycznej wyprawie do rĂłwnolegĆego wymiaru. Jako laicy, mniej lub wiÄcej wdrÄ ĆŒeni w ĆŒyciorys i dzieĆa BeksiĆĆkiego, dostaliĆmy przepustkÄ do zilustrowanych zakÄ tkĂłw jego geniuszu. Zdeformowanym postaciom o ludzkich ksztaĆtach, obnaĆŒonych koĆciach, haczykach przytrzymujÄ cych skĂłrÄ, towarzyszyĆy kontrastujÄ ce suknie o ĆŒywych kolorach i mroĆŒÄ cych krew w ĆŒyĆach twarzach.
Obrazy zabierajÄ
widzĂłw w niezwykĆÄ
wyprawÄ po najmroczeniejszych zakamarkach umysĆu wraz z klimatycznÄ
muzykÄ
sprawiajÄ
cÄ
, ĆŒe moĆŒna poczuÄ chĆodny dreszcz na karku, oglÄ
dajÄ
c dolinÄ stworzonÄ
ze szczÄ
tkĂłw ludzkich odzianych w wojenny ekwipaĆŒ. Galeria zaskoczyĆa rĂłwnieĆŒ formÄ
podania widzowi dzieĆ, mianowicie wchodzÄ
c do zaciemnionego pomieszczenia zwiedzajÄ
cy zwraca uwagÄ wyĆÄ
cznie na podĆwietlone obrazy. KaĆŒda rama dziÄki tak genialnemu naĆwietleniu
z daleka wydawaĆa siÄ byÄ jedynie hologramem, lecz podchodzÄ
c bliĆŒej moĆŒna byĆo zobaczyÄ bardzo wyraĆșnie pociÄ
gniecia pÄdzlem. KoĆczÄ
c naszÄ
wyprawÄ, dr RybiĆska pytaĆa kaĆŒdego z nas o ulubiony obraz, kaĆŒdy wychwalaĆ wiele dzieĆ, ale praktycznie nikt nie umiaĆ zdecydowaÄ siÄ na jedno, uwaĆŒam, ĆŒe to niezwykĆe osiÄ
gniÄcie dla artysty.
PrzesiÄ knieci mrokiem i surrealizmem udaliĆmy siÄ w stronÄ Rynku GĆĂłwnego w Krakowie. ZostaliĆmy mile zaskoczeni, wychodzÄ c na Rynek z jednej z uliczek. Naszym oczom ukazaĆ sie piÄkny biaĆy napis: âKRAKĂW MIASTO LITERATURY UNESCOâ. Taka niespodzianka podana na tle krakowskich Sukiennic to prawdziwy smaczek dla naszego KoĆa. Po udanej sesji zdjÄciowej z owym napisem udaliĆmy siÄ do klimatycznej restauracji gdzie udaĆo nam siÄ skosztowaÄ ciekawych potraw. PochĆoniÄci wystawÄ , wymienialiĆmy uwagi co do prac bohatera naszego wyjazdu, zaostrzajÄ c tym samym apetyt na film poĆwiÄcony rodzinie BeksiĆskich. PopoĆudniem udaliĆmy siÄ do maĆego kina, ktĂłre bardzo pozytywnie zaskoczyĆo nas swoim nietuzinkowym wyglÄ dem, zamiast wielkiego przepychu i komercji zastaliĆmy drewniane schody w Ćrodku kamienicy, prowadzÄ ce do maĆej sali kinowej. Film pod tytuĆem âOstatnia Rodzinaâ doczekaĆ siÄ rĂłwnieĆŒ recenzji jednego z czĆonkĂłw koĆa.
Sprawozdanie z wyjazdu napisaĆa: Karolina BiaĆowÄ s, Studenckie KoĆo Naukowe âEminusâ
